Wgrywasz plik PDF i audio. Dostajesz zaznaczony PDF z każdym przekręconym, pominiętym i dodanym słowem oraz z każdą pauzą dłuższą niż próg, który sam ustawisz, a do tego raport ze znacznikami czasu. W minuty, nie godziny.
Pomyśl o ostatnim tytule. Ile godzin ktoś przesiedział z nagraniem i tekstem w ręku? I co się stało, gdy mimo wszystko jeden błąd wrócił od wydawcy?
Człowiek słucha nagrania w czasie rzeczywistym, z tekstem w ręku. Jeden rozdział to godziny, cała książka to dni pracy.
Sprawdzenie 10 godzin nagrania to ok. 13 godzin pracy człowieka: odsłuch plus ok. 30% na notatki, cofanie i spisywanie błędów. A przy każdej nowej wersji część tej pracy trzeba powtórzyć.
Nawet najuważniejszemu człowiekowi coś umknie. Jedno przekręcone słowo wraca potem od wydawcy albo w recenzji słuchacza.
Po kilku godzinach odsłuchu uwaga człowieka naturalnie słabnie. Właśnie wtedy najłatwiej przeoczyć drobiazg.
Więcej tytułów to więcej godzin czyjegoś odsłuchu. Wąskie gardło rośnie razem z produkcją.
Każdy słucha inaczej. Ten sam tytuł sprawdzony przez dwie różne osoby da dwie różne listy błędów.
Dostajesz komplet w jednym pliku ZIP: zaznaczony PDF każdego rozdziału (błąd podświetlony w tekście, komentarz ze znacznikiem czasu), sklejony PDF całej książki oraz raport Word z listą wszystkich błędów.
Wrzucasz książkę w PDF i podajesz zakresy stron dla każdego rozdziału. Nazwy rozdziałów opcjonalnie.
Aplikacja tnie PDF na rozdziały. Możesz pobrać każdy rozdział osobno i upewnić się, że strony się zgadzają.
Do każdego rozdziału dodajesz nagranie lektora. Opcjonalnie: lista wymowy nazw własnych i własny próg długości pauzy.
Dostajesz jeden plik ZIP, a w nim: zaznaczony PDF każdego rozdziału, jeden sklejony PDF całej książki oraz raport w Wordzie ze znacznikami czasu.
Dokładnie te różnice względem tekstu, których szuka człowiek.
Lektor odczytał inne słowo niż w skrypcie.
Słowo lub całe zdanie z tekstu nie padło w nagraniu.
Lektor powiedział coś, czego nie ma w skrypcie.
Te same słowa, ale przestawione względem tekstu.
Lektor urwał zdanie i przeczytał je od nowa. Wskazujemy miejsce z timecodem, do wycięcia w montażu.
Oznaczamy miejsca, gdzie nagranie milknie dłużej niż wybrany przez Ciebie próg (domyślnie 2 s). Informacyjnie, do szybkiego sprawdzenia.
Dla wszystkich, którym zależy, żeby nagranie zgadzało się z tekstem.
Oddajesz materiał szybciej. Zamiast godzin przesłuchiwania nagrania z tekstem w ręku dostajesz gotową listę miejsc do sprawdzenia.
Ten sam standard kontroli na każdym tytule, niezależnie od tego, kto czytał i kto sprawdzał.
Narzędzie nie zastępuje Twojej pracy, tylko zdejmuje z niej szukanie. Dostajesz listę rozbieżności z timecodami, a Ty podejmujesz decyzje.
Szacunek. Ręczna korekta liczona wg minimalnej stawki godzinowej 31,40 zł/h brutto (2026) i czasu odsłuchu = długość nagrania +30% (notatki, cofanie, spisywanie błędów). Koszt z Korektorem wg cennika poniżej. To koszt samego znalezienia błędów. Zgłoszenia z raportu i tak przegląda człowiek, ale przegląd listy to minuty, nie godziny odsłuchu.
Człowiek sprawdzając nagranie musi odsłuchać cały audiobook plus spędza dodatkowe 20–40% czasu na notatki, cofanie i spisywanie błędów. U nas płacisz za sam czas trwania audiobooka. System nie męczy się i nie zwalnia. Im większy wolumen miesięcznie, tym niższa stawka za godzinę.
Zostaw kontakt, a założymy Ci konto próbne i wyślemy hasło tymczasowe. Logujesz się, wgrywasz własny materiał i sam testujesz pierwsze 3 godziny nagrań za darmo.
Narzędzie rozwijamy w oparciu o zgłoszenia studiów, które z niego korzystają. Brakuje Ci funkcji albo coś Ci przeszkadza? Napisz, wdrażamy na bieżąco.